Chciał uciec na wyspy , ale aresztowano go przez gadulstwo

Plan ucieczki był przygotowany perfekcyjnie. Najpierw dworzec autobusowy w Łodzi. Z Łodzi autobusem do Pragi, a z Pragi samolotem do Dublina. Jednak perfekcyjny plan posypał się przez… gadulstwo .
Poszukiwany przez policję za kradzieże i rozboje 25-latek wsiadł do autobusu w Łodzi. Miał jechać do Pragi, aby następnie przesiąść się na samolot do Irlandii. Niestety ucieczka z kraju nie udała się z prozaicznego powodu bowiem na komisariat policji zgłosił się mężczyzna, który przypadkiem opowiedział zasłyszaną historię na dworcu.

Mężczyzna opowiedział na komisariacie o tym, że jeden z pasażerów przechwalał się z dużą pewnością siebie na temat ucieczki z kraju, z powodu problemów z prawem. Na szczęście wysłuchujący ciekawostki policjant nie zignorował opowieści i postanowił działać.
Sytuacja nie była łatwa, wszak przestępca wyprzedzał policję o kilka godzin jazdy. Gdyby zdążył na samolot, mógłby wymknąć się stróżom prawa. Być może na zawsze. Jednak policjant na kolanie wymyślił jak przejąć delikwenta jeszcze w Polsce. W tym celu funkcjonariusze z Łodzi natychmiast skontaktowali się z kolegami z woj. dolnośląskiego, a ci namierzyli autobus w Ząbkowicach Śląskich zaledwie 16 kilometrów od granicy z Czechami.

Autobus z podejrzanym delikwentem został zatrzymany. A gdy do autobusu weszli policjanci, podejrzany mężczyzna nie krył, ani zdziwienia, ani zaskoczenia. Jednak jak poinformowali policjanci, 25-latek nie stawiał oporu w trakcie zatrzymania. Mężczyzna najpierw trafił do izby zatrzymań, a następnie do więzienia. Plan z Pragą, lotem ku zielonej Wyspie i wolności przepadł z kretesem.

źródło onet.pl

Share This:

Facebook